O Mnie
Kiedy urodziłem się 1963 roku wokół mnie istniał inny świat. Do momentu kiedy poszedłem do szkoły mówiłem płynnie dwoma językami. Potem już tylko jednym, chociaż zawsze mnie pociągał koloryt i brzmienie języka mojej babci Gertrudy i jej siostry Marty.
Maluję tak naprawdę od 4 roku życia. Pamiętam moją pierwszą pracę, która stała na blacie kredensu w kuchni Cioci Marty, a potem długo była przechowywana i pokazywana podczas spotkań w gronie różnych znajomych.
Ukończyłem tyle różnych szkół i kursów, że nie pamiętam już ich nazw. Jednak wciąż potrzebuję wiedzy. Taki jestem nieustannie niedouczony…>>>.
Uciekli mi mądrzy ludzie i nie zadam już tylu pytań. I wciąż przybywa głupców.
Chciałem zmienić świat, ale nikt wokoło tego nie potrzebował. Dlatego zmieniam Mój świat i moje miejsce. Jak długo się da… .
Marek Sabuda czerpie inspiracje z uważnej obserwacji rzeczywistości. Precyzyjnie odtwarza realia, łącząc realizm zastanego miejsca z własnym odczuciem. Ważnym etapem jego pracy wydaje się gromadzenie motywów, wyszukiwanie elementów specyficznych, charakteryzujących przestrzeń. Autor chce pokazać nastrój miejsca, często jego kontemplacyjny charakter. Wybór kompozycji i sposób przedstawienia świadczy o osobistym stosunku do wybranych fragmentów rzeczywistości. Można podejrzewać, że przedmiotem aktualizacji artystycznej są te „kadry”, które wybierane pod kątem wartości estetycznych, poddają się widzeniu w technice akwareli.
Charakterystyczna dla tej twórczości jest finezja w oddaniu detalu, wnikliwość i precyzja. Marek Sabuda skupia się na wiarygodnym oddaniu światłocienia. W akwareli jest to szczególnie trudne, nie ma tu bowiem możliwości namalowania światła, można je oddać za pomocą przezroczystości płaszczyzny malarskiej, aż do całkowitej rezygnacji z koloru. Biel papieru świeci np. w takich pracach jak „Alpy”, czy „Elektrownia”, ale tę kluczową wartość malarską możemy dostrzec także w innych.
Kompozycje obrazów są różnorodne; spokojne, kontemplacyjne: pejzaże, uliczki, panoramy w dalekiej perspektywie oraz portrety budynków i przedmiotów. Autor prowokuje odbiorcę do fantazjowania na temat zaułków, kamienic, do wejścia w głąb, zatopienia się w rozmytym pejzażu.
Praca w technice akwareli jest dominującym lecz nie jedynym obszarem działań artystycznych Marka Sabudy. W czasie naszych spotkań na Akademii Sztuk Pięknych mogłam zauważyć jego potrzebę wyjścia poza strefę komfortu, jaką może dać praca w dobrze już poznanej technice. Autor potrzebuje malarskich wyzwań, lubi szukać nowych środków wyrazu, eksperymentować. Nie podąża utartym schematem, ale z twórczym zacięciem podejmuje nowe malarskie zadania. Sam jest krytycznym odbiorcą własnej twórczości, co pozwala przypuszczać, że nie ustanie w tych poszukiwaniach.
Antonina Janus-Szybist